3 powody dlaczego rok 2016 był przełomowy z punktu widzenia surfingu

W zeszłym roku wydarzyło się naprawdę bardzo wiele w świecie surfingu. Jeśli śledzicie wiadomości na ten temat, to na pewno już domyślacie się, jakie konkretnie przełomowe wydarzenia mam na myśli. Przeczytajcie do końca, bo dokładam jeszcze kilka ciekawostek, które moim zdaniem są warte wspomnienia w podsumowaniu 2016 roku.

1. Surfing sportem olimpijskim

W sierpniu ubiegłego roku ogłoszono oficjalnie, że surfing będzie dyscypliną olimpijską już na najbliższych letnich igrzyskach w Tokio w 2020 roku. Co to oznacza dla surfingu? Jest wiele kontrowersji wokół tego tematu. Z jednej strony prestiż i najprawdopodobniej wzrost popularności tego sportu. Jednak niektórzy twierdzą, że surfingowi grozi tzw. komercha.

Nie ma co jednak spekulować, nic nie dzieje się bez przyczyny. Ja się w każdym razie cieszę, że w końcu będzie naprawdę co oglądać na Olimpiadzie :)

Na razie nie wiadomo jeszcze zbyt wiele ponad to, że zawody rozegrają się w dwóch kategoriach – dla mężczyzn i kobiet i że w każdej z nich weźmie udział 20 uczestników.

2. Dziewczyny po raz pierwszy na Titans of Mavericks

Titans of Mavericks to prestiżowe zawody z serii Big Wave. Biorą w nich udział sami najlepsi riderzy specjalizujący się w falach gigantach. Obecna edycja trwa od listopada 2016 i zakończy się w marcu 2017. Po raz pierwszy w historii zorganizowano również heat dla kobiet, w którym rywalizują m.in. Page Alms i Keala Kennelly.

3. Sztuczna fala coraz bardziej popularna i szerzej dostępna

Już jakiś czas temu słyszeliśmy o baskijskim projekcie Wave Garden, a całkiem niedawno swoją sztuczną falą chwalił się Kelly Slater. Jednak żadna z nich nie była dostępna publicznie. Wszystko zaczęło zmieniać się jeszcze w 2015 roku wraz z otwarciem Surf Snowdonia w Walii. W 2016 roku natomiast pojawił się m.in. NLand Surf Park w Teksasie. Takich miejsc jest coraz więcej i bez wątpienia ten fakt przyczynił się do włączenia surfingu do sportów olimpijskich. Tutaj też możemy się spotkać z różnymi opiniami. Przecież prawdziwy surfing to obcowanie z naturą, wolność jaką nam to daje, a nie atrakcja turystyczna stworzona przez człowieka. Cóż, sztuczna fala na pewno nie zastąpi prawdziwej, ale może dać dużo FUNu tym, którzy mają to nieszczęście mieszkać daleko od oceanu.

Wave Garden zapowiada kolejne otwarcia wkrótce w Europie, obu Amerykach, Australii, Afryce i na Bliskim Wschodzie.

 

Co jeszcze było fajne w 2016 roku?

 

Mick Fanning wygrywa w J-Bay Open, rok po tym jak został zaatakowany przez rekina podczas finału tych samych zawodów.

Jeśli ktoś jeszcze tego nie widział – naprawdę przerażający moment. Mi serce bije szybciej od samego oglądania.

 

Kelly Slater projektuje deski

Tak wyglądają cudeńka od Slater Designs

 

Remake kultowego filmu Na Fali

Moje wrażenia po obejrzeniu go możecie przeczytać tutaj.

A Waszym zdaniem, co ważnego czy interesującego z punktu widzenia surfingu wydarzyło się w 2016 roku?

Kocham sporty ekstremalne, fotografię i podróże…
(Visited 76 times, 1 visits today)

Related Post