15 rzeczy, które powinieneś wiedzieć jeśli chcesz się nauczyć kitesurfingu

Chcesz nauczyć się pływać na desce z latawcem? To świetnie! To jest naprawdę fantastyczny sport, który daje dużo adrenaliny i przyjemności. Jednak zanim zaczniesz szukać sprzętu do kupienia, powinieneś dowiedzieć się kilku bardzo ważnych rzeczy. Artykuł ten napisałam na podstawie pytań, które najczęściej zadają osoby, które chciałyby spróbować kite’a oraz mojego trzyletniego doświadczenia w pracy instruktora kitesurfingu.

1. Zapomnij o tym, że nauczysz się sam

Kitesurfing to nie jest sport, którego można się nauczyć oglądając filmiki na Youtube. Nie chodzi tutaj nawet o oczywisty i dotyczący również innych dyscyplin fakt, że nauka pod okiem instruktora pozwala szybciej osiągnąć niezbędne umiejętności oraz od samego początku wykorzenić błędy, których później znacznie trudno się pozbyć. W tym przypadku najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo. Kitesurfing jest sportem ekstremalnym i jest wiele zagrożeń, które możesz napotkać po drodze. W końcu wiatr i woda to żywioły!

 

Nie wierzysz? Zobacz ten filmik:

 

Ale spokojnie, to wcale nie musi tak wyglądać. Kitesurfing możesz uprawiać w bezpieczny sposób, ale potrzebna Ci jest do tego wiedza, umiejętności i doświadczenie, które zdobędziesz podczas kursu.  Dobry instruktor zadba o Twoje bezpieczeństwo nie tylko podczas szkolenia, ale nauczy Cię również tego, jak radzić sobie w przyszłości samodzielnie w różnych sytuacjach oraz unikać zagrożeń.

2. Nie licz, że weźmiesz 1-2 godziny lekcji i zobaczysz czy Ci się to podoba

Nauka kitesurfingu jest wieloetapowa. Większość sportów zaczyna sprawiać prawdziwą przyjemność dopiero po pewnym czasie, jak już zdobędziemy trochę umiejętności. W tym przypadku jest to jeszcze bardziej złożone. To nie jest tak jak np. ze snowboardem, że od razu dostaniesz cały potrzebny sprzęt i zaczniesz od małej górki. Tutaj nie da się zacząć od słabego wiatru. Dlaczego? Dowiesz się w kolejnych punktach.

 

3. Pierwsza lekcja jest na sucho

Dokładnie tak. Podczas pierwszej lekcji (ok 2h) nie wejdziesz w ogóle do wody. Dostaniesz za to dużą dawkę teorii, nauczysz, jak przygotować sprzęt (wierz mi, że jest z tym trochę zachodu;) oraz jak działają systemy bezpieczeństwa i kiedy ich się używa. Następnie odpalicie mały latawiec treningowy i nauczysz się nim sterować (póki co jeszcze na lądzie). Dzięki temu na następnej lekcji (już w wodzie) będziesz przygotowany na to, żeby zacząć pracę z docelowym już latawcem.

 

4. Deskę dostaniesz dopiero ….

Na drugiej albo nawet trzeciej lekcji w wodzie. Najpierw musisz dobrze opanować kontrolę nad latawcem. Dopiero kiedy sterowanie nim nie będzie sprawiało Ci problemu przejdziesz do następnego etapu (jeszcze bez deski) czyli bodydragów (body drag – ciągnięcie ciała). Dzięki temu nauczysz się pływać z latawcem (póki co na brzuchu) i generować moc potrzebną do tego, żeby wystartować z deską. Deski do kite nie są wyporne, co oznacza, że od samego początku trzeba wejść w ślizg (czyli nabrać odpowiedniej prędkości, żeby deska nie zatapiała się pod Twoim ciężarem). Dlatego trzeba naprawdę dobrze radzić już sobie z latawcem, żeby skoordynować te wszystkie elementy i popłynąć swoje pierwsze kilka czy kilkanaście metrów.

 

5. Co jeśli nie wieje

Co to w ogóle znaczy “nie wieje”? Dla kitesurfera znaczy to tyle, że nie wieje wystarczająco mocno, żeby latawiec unosił się w powietrzu. Ile zatem musi wiać? Mówi się, że przynajmniej 10 węzłów (18 km/h), ale w praktyce dobrze jeśli wieje trochę więcej.

Jeśli sobie zaplanujesz, że przyjedziesz na weekend czy nawet tydzień i zrobisz 12 godzinny kurs (bo przecież masz dobrą kondycję itp), to możesz się bardzo zdziwić. Na pogodę nie mamy wpływu i poza miejscami na świecie gdzie wiatr jest na 99% pewny (np Rodos czy Tarifa w Europie, chociaż i tam można mieć “szczęście” i trafić na bezwietrzne dni) nie mamy gwarancji, że uda nam się popływać tyle ile byśmy chcieli. Co można na to zaradzić? Cóż albo jedziesz w jedno z tych miejsc, gdzie prawdopodobieństwo, że będzie wiało jest bardzo wysokie albo jeśli wolisz Hel, przyjeżdżasz na prognozę, czyli wtedy gdy zapowiadają wystarczająco silny wiatr na kilka dni wprzód. Długoterminowe prognozy nie są zbyt wiarygodne, zatem jeśli chcesz mieć pewność, że trafisz na dobre warunki, decyzję o przyjeździe na Półwysep musisz podjąć na kilka dni przed.

O tym gdzie i jak sprawdzać prognozę wiatrową, dowiesz się w kolejnym poście.

 

6. Nie warto wychodzić na słaby wiatr

Załóżmy, że wieje te 10 węzłów. Niby pojawiają się już jakieś latawce na horyzoncie i można by kontynuować naukę. Szczególnie jeśli od kilku dni czekasz na wiatr i nie możesz doczekać lekcji w wodzie. Jednak musisz mieć świadomość, że nadal są to słabe warunki do uprawiania kitesurfingu i nawet większy latawiec nie zrekompensuje faktu, że przy tak słabym wietrze Twoja nauka będzie dużo mniej efektywna i przyjemna. Dlaczego tak się dzieje? Otóż dlatego, że nadal latawiec będzie Ci “przepadał”, czyli nie trzymał dobrze w górze. Szczególnie na początku gdy brakuje Ci doświadczenia będziesz się męczyć, żeby go tam w ogóle utrzymać, nie mówiąc już o poprawnym wykonywaniu ćwiczeń. A jeśli latawiec spadnie Ci do wody (co na początku jest zupełnie normalne i dość często się zdarza), będzie Ci bardzo trudno wystartować. Dlatego naprawdę lepiej jest poczekać na lepsze warunki.

7. Czy lepiej uczyć się w Polsce czy za granicą?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi i jak zwykle są za i przeciw. Nasz Półwysep Helski jest jednym z najlepszych spotów do nauki na świecie ze względu na ogromne obszary płytkiej wody na Zatoce Puckiej (tak, zdecydowanie łatwiej i przyjemniej jest uczyć się na płytkim). Jednak możesz źle trafić z wiatrem (patrz poprzednie punkty) oraz generalnie pogodą. Nasz Bałtyk jest piękny ale raczej zimny, a “dobra pogoda” rzadko idzie w parze z silniejszym wiatrem. Jednak porządna gruba pianka jest w stanie zrekompensować w dużym stopniu niedogodności temperaturowe. Kolejna sprawa to koszty, w kraju ceny kursów kitesurfingu są znacznie niższe niż zagranicą oraz masz gwarancję, że trafisz na instruktora, który mówi po polsku (chociaż za granicą również pracuje sporo Polaków, a nawet są całe polskie szkółki).

 

8. Dlaczego kitesurfing jest taki drogi?

Jeśli porównasz ceny lekcji czy kursów kitesurfingu z innymi sportami (chociażby windsurfigiem), to pewnie będziesz nie mile zaskoczony. Tak, kitesurfing tani nie jest. Skąd ta różnica?

Po pierwsze sprzęt – nie dość, że jest drogi, to jest bardzo delikatny i szybko ulega uszkodzeniom, szczególnie gdy używany jest przez osoby początkujące.

Po drugie instruktorzy kitesurfingu mają zazwyczaj wyższe stawki. Powodów tego jest kilka, ale wystarczy wymienić 2 – jest ich mniej oraz pracują tylko w wietrzne dni, co oznacza w przypadku Helu, że są dni (czasem może się zdarzyć nawet tydzień), że nic nie zarabiają.

Po trzecie lekcje kitesurfingu w przeciwieństwie do innych sportów nie mogą się odbywać w dużych grupach.

Po czwarte jest to sport nowy i zyskujący na popularności, więc to na pewno ma znaczenie.

 

9. Lekcje indywidualne się opłacają

Jeżeli myślisz, że wybierając opcję lekcji grupowej zaoszczędzisz, to nie masz zupełnie racji. Owszem, w grupie wychodzi trochę taniej. Jednak specyfika tego sportu sprawia, że podczas lekcji (przynajmniej na początku) będziecie mieli do dyspozycji tylko jeden latawiec i wykonywali ćwiczenia na zmianę. Rachunek jest prosty, podziel długość swojej lekcji przez liczbę osób w grupie (bo tyle de facto skorzystałeś) i porównaj to z tym ile “ zaoszczędziłeś”. O ile jeszcze w przypadku 2 osób nie wygląda to tak źle. Szczególnie że gdy ćwiczenia wykonuje druga osoba, możesz popatrzeć z boku i posłuchać co mówi instruktor oraz chwilę odpocząć, to już przy 3 osobach, czas oczekiwania na latawiec robi się tak długi, że naprawdę nie warto!

 

10. Czy muszę umieć pływać?

Niby nie jest to niezbędne, ale różne sytuacje mogą się zdarzyć. To jest sport wodny i zabawa z żywiołami. Można oczywiście pływać w kapoku, są nawet takie specjalne dla kitesurferów (niektóre nawet bardzo ładne). Niemniej jednak, jeśli poważnie myślisz o uprawianiu tego sportu i chcesz być samodzielny, to lepiej zadbaj o to, żeby umieć również w miarę dobrze pływać wpław.

 

11. Czy potrzebuję dużo siły?

Nie, wbrew pozorom nie jest to sport siłowy i nie musisz mieć rozwiniętych bicepsów. To nie jest tak jak na wake’u czy nartach wodnych, że musisz utrzymać w rękach linę, która Cię holuje. Tutaj latawiec masz przypięty do haka na trapezie (taki specjalny pas), a rękami jedynie sterujesz latawcem wykonując delikatne ruchy barem (bar – drążek służący do kierowania latawcem).

To co natomiast się przydaje, to dobra kondycja. W wodzie męczysz się bardziej niż na lądzie, szczególnie na początku kiedy to latawiec robi z Tobą co chce, a nie na odwrót;)

 

12. Ile czasu potrzebuję, żeby nauczyć się pływać na kite?

To jest oczywiście kwestia indywidualna. Przeciętnie 10-12 godzin wystarczy, żeby opanować wstawanie na desce i nauczyć się pływać po kilkadziesiąt metrów z wiatrem w prawo i lewo. Przed Tobą oczywiście jeszcze sporo do ogarnięcia (ostrzenie czyli pływanie pod wiatr, zwroty, skoki), jednak od tego momentu jesteś już w miarę samodzielnym kitesurferem i dalej możesz ćwiczyć już na własną rękę. Są oczywiście osoby, które łapią bardzo szybko. Zazwyczaj pomaga jeśli uprawiasz inne sporty deskowe (deskorolka, snowboard, a szczególnie wakeboard). Jednak jeśli potrzebujesz nieco więcej czasu, to nie należy z tego powodu rozpaczać. Nawet jeśli początki będziesz miał trudne, nie znaczy to wcale, że nie zostaniesz dobrym kitesurferem:)

 

13. Dobry instruktor to podstawa

To, że ktoś jest dobrym kitesurferem nie znaczy jeszcze, że będzie dobrym instruktorem. A że instruktorów na rynku jest niedobór, to możecie trafić bardzo różnie, nawet jeśli pójdziecie do szkółki, która ma dobre opinie. Dlatego polecam zapisac się na zajęcia do konkretnego instruktora poleconego nam przez kogoś ze znajomych (ewentualnie jak nie znamy nikogo, kto pływa na kite, możemy popytać w internecie).

 

14. Co dalej?

Zrobiłeś kurs, udało Ci się osiągnąć poziom określany jako wystarczający do tego, żeby samodzielnie pływać i dalej doskonalić swoje umiejętności i co teraz? Możesz kupić swój sprzęt albo go wypożyczać (żeby wypożyczyć musisz mieć kartę IKO potwierdzającą Twoje umiejętności, którą powinieneś otrzymać po zakończonym kursie). Pamiętaj jednak o zachowaniu środków bezpieczeństwa, szczególnie jeśli pojedziesz pływać na nowy, nieznany jeszcze spot. Jeśli nadal nie czujesz się pewnie z latawcem, możesz dalej pływać pod okiem instruktora lub najlepiej jeśli masz taką możliwość, z kimś znajomym, kto dobrze ogarnia kite’a i w razie czego, może Ci pomóc.

 

15. Kitesurfing to wbrew pozorom łatwy sport

Mimo że wydaje się to skomplikowane i na początku jest bardzo dużo nowych informacji i elementów do skoordynowania, to kitesurfing jest jednym z łatwiejszych sportów, którego podstaw możesz się nauczyć w kilkanaście godzin. Mało tego już w tak krótkim czasie zaczniesz mieć z tego dużo przyjemności. Dla porównania windsurfing jest znacznie trudniejszy.

 

Teraz już wiesz, jak się zabrać za naukę kitesurfingu. Nie czekaj z tym do kolejnego sezonu i nie odkładaj w nieskończoność, bo marzenia trzeba spełniać! A jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało w komentarzu!

A jeśli zastanawiasz się czy warto? Odpowiedź brzmi: oczywiście, że TAK! Podczas 3 lat pracy instruktorskiej nie spotkałam osoby, której by się ten sport nie spodobał i która po pierwszym ślizgu nie miała by banana na twarzy:)

 

jastarnia baltic sea

fot. Michał Michalczuk

Kocham sporty ekstremalne, fotografię i podróże…
(Visited 1 147 times, 1 visits today)

Related Post

  • Kite Relax Tarifa

    Hej Ania bardzo fajny i szczery artykuł :)
    Wszyscy którzy chcą się nauczyć prawdziwego kitesurfingu z dobrymi instruktorami.
    Zapraszam do Tarify południe Hiszpanii prowincja Cadiz, na naukę kitesurfingu w Polskiej szkole Kitesurfingu.
    Pozdrawiam Tomek Kite Relax Tarifa !

    • http://liquiddreams.pl/ Aina liquiddreams.pl

      Hej, Dzięki:) Ja w sezonie uczę na Helu :)